UKSC 05

Jakich dowodów wymagać od dostawcy ICT i kiedy zatrzymać uruchomienie usługi?

Wojciech Chojnacki · CISM · EMBA

Przejdź do tekstu ↓
05UKSC
DOWODY I OCENA DOSTAWCY ICT

W poprzednim artykule pokazałem operacyjny model zarządzania dostawcą ICT: role, ocenę ryzyka, wymagania umowne, monitoring i rejestr dostawców.

Kolejne pytanie brzmi: skąd organizacja ma wiedzieć, że deklarowane przez dostawcę zabezpieczenia rzeczywiście istnieją i działają?

Potrzebne są dowody. Ale ich zakres musi być powiązany z ryzykiem ponieważ w wymaganiach UKSC/NIS2 nie chodzi o to, aby każdego dostawcę poddawać identycznej kontroli. Chodzi o zastosowanie środków proporcjonalnych do znaczenia usługi, poziomu ryzyka, zakresu dostępu i możliwych skutków incydentu.

1. Najpierw ryzyko, później dowód

Nie warto zaczynać od jednej listy dokumentów wymaganych od wszystkich dostawców bo prawidłowa kolejność powinna wyglądać następująco:

usługa → krytyczność → dane → dostęp → zależności → zastępowalność → ryzyko → wymagane zabezpieczenia → dowody

Innych dowodów będziemy oczekiwali od dostawcy aplikacji wspierającej niewielki proces wewnętrzny, a innych od dostawcy posiadającego uprzywilejowany dostęp do środowiska produkcyjnego albo wspierającego usługę krytyczną.

To jest praktyczny wymiar proporcjonalności ponieważ organizacja ma identyfikować i ograniczać ryzyka dotyczące bezpieczeństwa łańcucha dostaw, a środki powinny być odpowiednie do ryzyka.

Dlatego praktyczna ocena dostawcy może występować w różnych momentach:

  • przed wyborem lub zawarciem nowej umowy,
  • podczas aneksowania istniejącej umowy,
  • przy istotnej zmianie usługi, technologii, dostępu lub podwykonawcy,
  • okresowo podczas współpracy,
  • po istotnym incydencie lub pojawieniu się nowego ryzyka.

W przypadku umów już funkcjonujących — a obecnie często właśnie aneksowanych w związku z dostosowaniem do UKSC — wykonujemy ocenę aktualnego ryzyka, określamy niezbędne wymagania i uzgadniamy z dostawcą sposób osiągnięcia wymaganego poziomu bezpieczeństwa.

2. Ankieta to informacja. Dowód daje wiarygodne potwierdzenie

Ankieta bezpieczeństwa jest dobrym narzędziem do zebrania informacji, ale nie powinna automatycznie przesądzać o pozytywnej ocenie dostawcy.

Jeżeli dostawca deklaruje: „posiadamy proces zarządzania podatnościami”, warto ustalić, czym może to potwierdzić, a dowodem mogą być przykładowo:

  • obowiązująca procedura,
  • raport z audytu,
  • raport ze skanowania lub testu penetracyjnego,
  • zestawienie podatności i terminów ich usuwania,
  • wyniki testów BCP/DR,
  • raport z przeglądu uprawnień,
  • certyfikat wraz z zakresem certyfikacji,
  • raport niezależnego audytora.

3. Nie zawsze potrzebujemy własnego audytu

Jeżeli dostawca dysponuje aktualnym raportem z audytu wykonanego przez wiarygodną, niezależną stronę trzecią i raport obejmuje interesujący nas zakres, może stanowić wystarczające potwierdzenie skuteczności zabezpieczeń.

Własny audyt powinien być stosowany wtedy, gdy uzasadnia to ryzyko, a dostępne dowody nie zapewniają wystarczającej pewności.

4. Jakich dowodów wymagać? To powinno wynikać z profilu ryzyka usługi.

4.1. Bezpieczeństwo organizacyjne

Możemy oczekiwać:

  • polityk bezpieczeństwa,
  • zakresu SZBI,
  • certyfikatu ISO/IEC 27001,
  • raportów audytowych,
  • informacji o niezgodnościach i działaniach naprawczych.

Certyfikat powinien być oceniany razem z jego zakresem, datą ważności, jednostką certyfikującą i ewentualnymi wyłączeniami.

4.2. Dostęp i uprawnienia

Przy istotnym dostępie dostawcy warto potwierdzić:

  • MFA,
  • zarządzanie kontami uprzywilejowanymi,
  • nadawanie i odbieranie uprawnień,
  • przeglądy dostępów,
  • rejestrowanie działań administratorów.

Im większe uprawnienia, tym silniejszego dowodu powinniśmy wymagać.

4.3. Podatności i bezpieczeństwo techniczne

Dowodami mogą być:

  • proces zarządzania podatnościami,
  • wyniki skanowania,
  • testy penetracyjne,
  • SLA usuwania podatności,
  • plan usunięcia podatności krytycznych.

Nie zawsze potrzebujemy pełnego raportu technicznego. Czasem wystarczające może być potwierdzenie zakresu, wyniku i statusu działań naprawczych przez niezależny podmiot.

4.4. BCP i DR

Nie wystarczy informacja: „posiadamy plan ciągłości działania” ale należy jeszcze wiedzieć:

  • jakie RTO i RPO deklaruje dostawca,
  • czy parametry odpowiadają wymaganiom naszej usługi,
  • kiedy wykonano ostatni test,
  • jaki był jego zakres i wynik,
  • czy zidentyfikowane problemy zostały usunięte.

Jeżeli organizacja wymaga RTO 4 godziny, a dostawca jest technicznie w stanie odtworzyć usługę po 24 godzinach, jest to realna luka — niezależnie od posiadanych certyfikatów.

5. Jak ocenić wiarygodność raportu z audytu dostawcy?

To szczególnie ważne, jeżeli chcemy wykorzystać audyt przeprowadzony przez inną niezależną firmę zamiast organizować własny.

Przed uznaniem raportu jako dowodu warto sprawdzić:

  • Niezależność — kto wykonał audyt i jaka była jego relacja z dostawcą.
  • Kompetencje — czy audytor posiadał kompetencje odpowiednie do badanego środowiska i technologii.
  • Zakres — czy raport obejmuje usługę, systemy, lokalizacje i zabezpieczenia istotne dla naszej umowy.
  • Metodykę — jakie kryteria, standardy i metody badania zastosowano.
  • Aktualność — kiedy przeprowadzono audyt i czy od tego czasu środowisko istotnie się zmieniło.
  • Wyniki — jakie stwierdzono niezgodności, słabości i wyjątki.
  • Działania naprawcze — czy istotne ustalenia zostały zamknięte albo objęte zaakceptowanym planem naprawczym.
  • Ograniczenia raportu — czego audyt nie obejmował i jakie zastrzeżenia zgłosił audytor.

Dopiero wtedy możemy zdecydować, czy raport daje wystarczającą pewność, aby wykorzystać go jako dowód i odstąpić od wykonywania własnego audytu w tym samym zakresie. Jednocześnie, takie podejście pozwala unikać powielania kontroli, o ile poziom ryzyka i jakość dostępnych dowodów na to pozwalają.

6. Koszt zabezpieczeń też jest elementem proporcjonalności

To temat, który regularnie pojawia się podczas negocjacji umów. Dostawca często wskazuje, że:

  • dodatkowy audyt generuje koszt,
  • wdrożenie MFA, PAM lub dodatkowego monitoringu wymaga inwestycji,
  • przygotowanie dodatkowych raportów wymaga zaangażowania specjalistów,
  • skrócenie RTO wymaga dodatkowej infrastruktury,
  • rozszerzenie obowiązków wobec podwykonawców wpływa na model świadczenia usługi.

Takich argumentów nie należy automatycznie odrzucać, ponieważ proporcjonalność działa w obie strony. I nie zawsze należy wymagać kosztownego zabezpieczenia, które nie ma racjonalnego związku z ryzykiem usługi.

Z drugiej strony sam koszt ponoszony przez dostawcę nie jest wystarczającym argumentem do rezygnacji z zabezpieczenia koniecznego dla ograniczenia istotnego ryzyka, a praktyczna rozmowa powinna więc wyglądać następująco:

jakie ryzyko ograniczamy → jakiego poziomu zabezpieczenia potrzebujemy → jaki dowód jest wystarczający → czy istnieje rozwiązanie alternatywne zapewniające porównywalny poziom wiarygodnego potwierdzenia przy niższym koszcie

Przykład: zamiast wykonywać kolejny własny audyt możemy zaakceptować aktualny raport niezależnego audytora, jeżeli jego zakres i jakość są wystarczające.

To jest rzeczywista proporcjonalność, a nie obniżanie wymagań bezpieczeństwa.

7. GO, GO WARUNKOWE czy STOP?

Ten mechanizm także powinien być proporcjonalny, ponieważ nie każda luka musi blokować uruchomienie usługi.

GO — dowody są wystarczające, a ryzyko mieści się w przyjętym poziomie.

GO WARUNKOWE — istnieją braki, ale można je kontrolować bez tworzenia nieakceptowalnego ryzyka.

Powinny wtedy powstać:

  • konkretne działanie,
  • właściciel,
  • termin,
  • wymagany dowód zamknięcia,
  • mechanizm eskalacji.

STOP — zatrzymanie powinno dotyczyć sytuacji, w której istnieje istotna luka mająca bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo usługi, a nie każdego formalnego braku w dokumentacji.

Przykładem może być:

  • brak kontroli nad uprzywilejowanym dostępem,
  • nierozwiązana krytyczna podatność,
  • niemożność osiągnięcia wymaganego RTO,
  • brak kontroli nad kluczowymi podwykonawcami,
  • brak możliwości potwierdzenia podstawowych zabezpieczeń,
  • ryzyko rezydualne przekraczające poziom dopuszczony przez organizację.

Ostateczna decyzja powinna wynikać z ryzyka, krytyczności usługi i skuteczności zabezpieczeń, a nie z mechanicznego zaliczenia checklisty.

8. A co z 3 kwietnia 2027 r.?

Nowelizacja UKSC weszła w życie 3 kwietnia 2026 r., natomiast 3 kwietnia 2027 r. kończy się okres przewidziany na wdrożenie obowiązków wynikających z nowych przepisów. Dlatego też podczas negocjacji z dostawcami ta data pojawia się naturalnie. Nie oznacza jednak, że do 3 kwietnia 2027 r. nie trzeba podejmować działań. Przeciwnie — do tego dnia organizacja powinna mieć wdrożone wymagane rozwiązania, dlatego wcześniej trzeba:

  • zidentyfikować umowy i dostawców,
  • ocenić ich znaczenie i ryzyko,
  • określić wymagane zabezpieczenia,
  • przeprowadzić negocjacje,
  • zawrzeć odpowiednie aneksy,
  • wdrożyć uzgodnione działania,
  • zebrać dowody.

W przypadku działań wymagających inwestycji po stronie dostawcy można uzgodnić realistyczny harmonogram dostosowania, o ile do czasu jego zakończenia ryzyko jest kontrolowane, a termin nie powoduje braku gotowości organizacji na dzień wynikający z ustawy.

9. Co powinno zostać w rejestrze?

Rejestr dostawców powinien pokazywać nie tylko nazwę dostawcy i status umowy ale dla istotnych usług powinien umożliwiać ustalenie:

usługa → kategoria → ryzyko → wymaganie → dowód → wynik oceny → luka → działanie → termin → decyzja → monitoring

Wtedy można odpowiedzieć na pytanie audytora lub zarządu:

„Na jakiej podstawie uznaliśmy, że ten dostawca może bezpiecznie świadczyć tę usługę?”

Odpowiedź nie będzie brzmiała: „bo w ankiecie zaznaczył TAK”.

Będzie oparta na konkretnym, proporcjonalnym i możliwym do wykazania procesie decyzyjnym.

Podsumowanie

Celem oceny dostawcy nie jest zebranie maksymalnej liczby dokumentów, lecz uzyskanie wystarczającej pewności, że ryzyka związane z konkretną usługą ICT są właściwie kontrolowane.

Dlatego właściwa logika wygląda tak:

ryzyko → wymaganie → proporcjonalny dowód → ocena jego wiarygodności → ryzyko rezydualne → decyzja → monitoring

Czasami wystarczy certyfikat i kilka dodatkowych informacji. U innego dostawcy wystarczający będzie raport niezależnego audytora. Czasami ryzyko będzie jednak wymagało własnej, pogłębionej weryfikacji.

Nie chodzi o to, aby audytować wszystkich. Chodzi o to, aby wiedzieć, dlaczego danemu dostawcy i konkretnemu zabezpieczeniu możemy zaufać.

W kolejnym artykule: Jak monitorować dostawcę ICT po podpisaniu umowy — KRI, SLA, incydenty, podatności i sygnały uruchamiające ponowną ocenę ryzyka.

#UKSC #NIS2 #Cyberbezpieczeństwo #RyzykoICT #ŁańcuchDostaw #DostawcyICT #ZarządzanieRyzykiem #BezpieczeństwoInformacji

Na początek